Fundacja AST Fundacja AST

[Gdynia] ALDONKA - W DT

Psy oczekujące na adopcję w schroniskach, DT i innych fundacjach.

[Gdynia] ALDONKA - W DT

Postprzez wronka » 25 Paź 2014, 18:13

IMIĘ: Aldonka
PŁEĆ: Suka
WIEK: 11-12 lat

Aldonka przebywa w schronisku dla bezdomnych zwierząt OTOZ Animals „Ciapkowo” w Gdyni.

KASTRACJA / STERYLIZACJA: Nie
SZCZEPIENIE / ODROBACZENIE / ODPCHLENIE: Tak / Tak / Tak

STOSUNEK DO DOROSŁYCH: Pozytywny
STOSUNEK DO DZIECI: Nie sprawdzono
STOSUNEK DO PSÓW / SUK: Neutralny
STOSUNEK DO KOTÓW: Nie sprawdzono

ZDROWIE: Po usunięciu guzów z listwy mlecznej, wrażliwy układ pokarmowy, problemy ze stawami

CHARAKTER: Domowa, łagodna, przyjazna, nerwowa przy zabiegach weterynaryjnych

DLA KOGO: Dla osoby średnio aktywnej, będącej w stanie zapewnić suczce spokojną starość. Z uwagi na wiek raczej dla rodziny bez małych dzieci.

OPIS: Aldonka trafiła do schroniska wczesną jesienią 2014 roku. Została przywiązana pod bramą „Ciapkowa” i porzucona. Początkowo trudno jej było się dostosować do nowego trybu życia, długo usiłowała zachowywać czystość w kojcu. W końcu zaakceptowała fakt, że dawny opiekun już po nią nie wróci, otworzyła się i szybko zdobyła serca pracowników i wolontariuszy.

Aldonka jest delikatną, starszą suczką mocno wpatrzoną w opiekuna, szuka i potrzebuje kontaktu, ale jednocześnie nie jest nachalna. Łagodna i bardzo przyjazna – bez problemu pozwala sobie grzebać w misce, założyć kubrak, odebrać zabawkę. Jest przyzwyczajona do życia w mieście – nie zwraca uwagi na samochody, hałasy, ruch. Bez problemu akceptuje nieznane sobie osoby. Nie ciągnie na smyczy, zna podstawowe komendy. Bystra – szybko się uczy, łatwo porozumiewa z człowiekiem.
Nie powinna mieć najmniejszego problemu z ponownym dostosowaniem się do warunków domowych, bo ewidentnie nie są jej obce.
Co ciekawe bardzo peszy ją i denerwuje aparat fotograficzny – na żaden inny przedmiot nie reaguje tak żywiołowo.

Jest dość drobna i niewysoka, nieco mniejsza niż „standardowe” amstaffy.
Pomimo wieku ruchliwa – uwielbia gonić za piłką, choć należy pamiętać, że w jej wieku takie rozrywki trzeba dawkować ostrożnie. Do schroniska trafiła z dużymi guzami na listwie mlecznej i na łapce – zostały wycięte, ale przyszły właściciel powinien zadbać o względnie regularne przeglądy weterynaryjne. W zimne, wilgotne dni zdarzają jej się problemy ze stawami, więc trzeba się liczyć z potrzebą wspierania jej suplementami. Aldonka ma też wrażliwy układ pokarmowy – powinna być żywiona delikatną karmą przeznaczoną dla psów z problemami jelitowymi.

Jeśli chodzi o jej stosunek do innych psów to z pewnością nie jest typem agresora. Podczas spacerów sama nie zaczepia innych zwierzaków, nie prowokuje do starcia, ale należy pamiętać, że zaatakowana raczej nie pozostanie bierna.

Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej oraz kontrola przed- i poadopcyjna. W sprawie Aldonki prosimy o kontakt pod numerem telefonu 505-44-13-18 lub mailowo: jarek.florek@wp.pl


Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

I kilka słów ode mnie:
Aldonka to jeden z tych psów, które łamią mi serce. Trafiła do schroniska w wieku Szarej, w taki sam sposób, też z guzami na listwie, podobnie zdezorientowana i wystraszona. W dodatku na początku wylądowała w dokładnie tym samym boksie co moja złota staruszka.
Na zdjęciach sprawia wrażenie całkiem rosłej, ale to drobna, szczupła, mała sunia. Łagodna, słodka, wpatrzona w człowieka. Na smyczy spaceruje w sposób kompletnie nieodczuwalny dla ręki - nie ciągnie, nie szarpie, bardzo zwraca uwagę na obecność opiekuna. Pod dotykiem rozkwita - widać, że bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem; wpatruje się w przewodnika, oczekuje zaiteresowania. Pomimo już prawie dwóch miesięcy spędzonych w schronisku wciąż bardzo się stara trzymać potrzeby i nie załatwiać w boksie - na pewno więc była psem domowym. Jest jej dość trudno odnaleźć się w schronisku.
Aktualnie jest już po operacji - dwa największe guzy na łokciu i listwie mlecznej (widoczne na zdjęciach powyżej) zostały usunięte w trybie pilnym, bo nie wyglądały dobrze. Sunia powoli dochodzi do siebie. Przy okazji okazało się, że niestety ma problem z tolerowaniem niezbędnych zabiegów. Bardzo się boi takich interwencji, reaguje na nie emocjonalnie, nerwowo, nawet warczy, trochę kłapie. Być może te negatywne reakcje są potęgowane warunkami, w jakich sunia się znajduje i schroniskowym stresem - trudno to ocenić. Nie lubi też fotografowania - na jednym z naszych spacerów wyjęłam aparat, a już po chwili pospiesznie go chowałam, bo bunia powzięła mocne postanowienie, że mi go odbierze, a potem unicestwi. Ot, takie dziwactwo małe.
Co do stosunku do psów - na pewno nie poluje, na pewno nie atakuje pierwsza. Według mojej oceny dyplomatycznie stara się schodzić innym z drogi i ich ignorować (także w sytuacji, kiedy nadchodzący pies swoją postawą wyraża raczej nieprzyjazne uczucia) - aż do momentu, kiedy poczuje się zaatakowana. W takiej sytuacji odpowiada.
Przyznam szczerze, że jej historia bardzo mocno utkwiła mi w głowie. Miałam wielką nadzieję, że ktoś odpowie na apele o danie suni DT - niestety się nie udało i starowinka przechodzi okres rekonwalescencji w schronisku. Gdyby nie Szara niewykluczone, że zabrałabym ją do siebie - bo nie ukrywam, że sytuacja Aldonki budzi we mnie coś na kształt wyrzutów sumienia i wstydu za osobę, która w taki paskudny sposób odwdzięczyła jej się za wspólnie spędzone lata.
Ostatnio edytowany przez wronka 01 Lip 2015, 07:33, edytowano w sumie 4 razy
Image
Dino [*], Sharon [*], Jukon, Szerman
Awatar użytkownika
wronka
 
Posty: 1013
Rejestracja: 13 Maj 2013, 13:16
Miejscowość: Gdańsk

Re: [Gdynia] ALDONKA

Postprzez gryf80 » 25 Paź 2014, 19:03

mam nadziję że rekonwalescencja w warunkach schroniskowych upłynie jako tako.trzymam kciuki za babunię.
Awatar użytkownika
gryf80
 
Posty: 173
Rejestracja: 26 Lut 2011, 19:00

Re: [Gdynia] ALDONKA

Postprzez AguchaA » 25 Paź 2014, 19:16

Się kurcze poryczałam, wyobraziłam sobie co musiał przeżywać pies, kiedy widział jak jego właściciel po tylu latach odchodzi. I ten pobyt w schronisku, mimo, że Fizio jest już u nas trochę czasu to nadał wspominam jego zdjęcia ze schronu, wtedy też mam łzy w oczach. Dlatego tak żal mi tej psiny. :( Jak można porzucić psa dla którego człowiek jest całym światem. Oby znalazła swój dom, choćby DT. Ściskamy kciuki.
AguchaA
 
Posty: 163
Rejestracja: 01 Lis 2012, 20:47

Re: [Gdynia] ALDONKA

Postprzez wronka » 30 Paź 2014, 08:44

Aldonka już po zdjęciu szwów, na szczęście wszystko wygoiło się prawidłowo (choć był moment wątpliwości, czy sprawy nie zaczynają iść w niewłaściwym kierunku).
Image
Dino [*], Sharon [*], Jukon, Szerman
Awatar użytkownika
wronka
 
Posty: 1013
Rejestracja: 13 Maj 2013, 13:16
Miejscowość: Gdańsk

Re: [Gdynia] ALDONKA

Postprzez wronka » 14 Gru 2014, 18:24

Aldonka mieszka w budynku, na spacery wychodzi w kubraku. O operacji już zapomniała, ale problemy zdrowotne się nie kończą.
W momencie, kiedy dostanie do jedzenia coś innego niż karmę weterynaryjną natychmiast dopada ją krwawa biegunka i nie wygląda to dobrze - wiem z pierwszej ręki, bo byłam z nią dziś na spacerze i wybiegu. Po Szarusi zostało mi jakieś 8-9 kg RC Intestinal - zawiozę karmę do schronu jutro albo pojutrze (miałam zabrać dzisiaj, ale pakowałam leki i w końcu zapomniałam). Z diagnostyki wykonywane było badanie krwi, które nie wykazało żadnych odstępstw od normy. Pewnie w wyniku choroby układu pokarmowego sunia jest szczuplutka - przy jej niewielkim wzroście wygląda wręcz, jakby można ją było bez specjalnego wysiłku zgarnąć pod pachę.
Poza tymi problemami zachowuje się normalnie - na dworze jest radosna, na widok piłeczki oczy świecą jej jak gwiazdy. Nie chce oddawać łupu, ale jest bystra - dziś bardzo szybko zakumała, że druga piłeczka nie pofrunie jeśli pierwsza nie zostanie mi rzucona pod nogi. Na oddawanie do ręki jeszcze nie czas, ale jestem pewna, że można to z nią wypracować bez kłopotu - tym bardziej, że nie poświęciłam na zabawę zbyt wiele czasu: nie chciałam nadmiernie zachęcać jej do biegów, bo nie jestem pewna stanu stawów i obawiałam się, aby nie odbiło się to niekorzystnie na jej zdrowiu. W lesie trochę się potykała, odnoszę też wrażenie, że tył chodzi dość sztywno.
Image
Dino [*], Sharon [*], Jukon, Szerman
Awatar użytkownika
wronka
 
Posty: 1013
Rejestracja: 13 Maj 2013, 13:16
Miejscowość: Gdańsk

Re: [Gdynia] ALDONKA

Postprzez wronka » 21 Gru 2014, 17:16

Dziś z Aldonką nie udało mi się zajść zbyt daleko. Pojawiły się bardzo silne kulawizny na przednich łapkach (najpierw mocno utykała na lewą, a w trakcie powrotu do boksu zaczęła ponosić prawą - obejrzałam obie stopy bardzo dokładnie, licząc na jakąś banalną przyczynę w postaci kolca lub skaleczenia... niestety nic nie zauważyłam) i nie było wyjścia, trzeba było zawrócić. Sunia zostanie oczywiście skonsultowana z wetem, ale martwi mnie jej zdrowie.
Na problemy pokarmowe zawiozłam jej dziś ponad pół worka Intestinala, więc na jakieś trzy tygodnie jest zabezpieczona w karmę.
Image
Dino [*], Sharon [*], Jukon, Szerman
Awatar użytkownika
wronka
 
Posty: 1013
Rejestracja: 13 Maj 2013, 13:16
Miejscowość: Gdańsk

Re: [Gdynia] ALDONKA

Postprzez wronka » 17 Sty 2015, 15:09

Image

:)
Image
Dino [*], Sharon [*], Jukon, Szerman
Awatar użytkownika
wronka
 
Posty: 1013
Rejestracja: 13 Maj 2013, 13:16
Miejscowość: Gdańsk

Re: [Gdynia] ALDONKA

Postprzez Jok » 17 Sty 2015, 15:15

Trzymaj się babciu :)
Jok
 
Posty: 593
Rejestracja: 28 Lis 2010, 17:01
Miejscowość: Opole

Re: [Gdynia] ALDONKA

Postprzez pyszczydlo » 17 Sty 2015, 19:06

wronka napisał(a):Image

:)

Aldonka z misiem i w kubraczku cudo fota :D
Awatar użytkownika
pyszczydlo
 
Posty: 1051
Rejestracja: 27 Gru 2010, 22:44

Re: [Gdynia] ALDONKA

Postprzez wronka » 17 Sty 2015, 21:01

Miś jest ważną postacią. Mieszka z Aldonką :)
Image
Dino [*], Sharon [*], Jukon, Szerman
Awatar użytkownika
wronka
 
Posty: 1013
Rejestracja: 13 Maj 2013, 13:16
Miejscowość: Gdańsk

Następna

Wróć do TTB pozafundacyjne

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość