Fundacja AST Fundacja AST

Sharon

Na zawsze pozostaną w naszej pamięci.

Re: Sharon

Postprzez bibulec » 05 Lis 2014, 07:37

No nareszcie jakieś dobre wiadomości z rana.....Czekałam na to i już bałam się, że trzymanie naszych łapek i kciuków nic nie daje :) Super dziewczyny!
Chciałabym się stać tak dobrym człowiekiem, za jakiego uważają mnie moje psy.
Awatar użytkownika
bibulec
 
Posty: 201
Rejestracja: 28 Mar 2012, 09:10
Miejscowość: Cieszyn

Re: Sharon

Postprzez wronka » 05 Lis 2014, 13:10

bibulec napisał(a):już bałam się, że trzymanie naszych łapek i kciuków nic nie daje


No jak nie daje jak daje! :D
Image
Dino [*], Sharon [*], Jukon, Szerman
Awatar użytkownika
wronka
 
Posty: 1013
Rejestracja: 13 Maj 2013, 13:16
Miejscowość: Gdańsk

Re: Sharon

Postprzez wronka » 06 Lis 2014, 09:33

Drugi dzień z rzędu bez wizyty u weta. Po doświadczeniach ostatnich dwóch tygodni aż dziwnie się z tym czuję ;)
Wczoraj w nocy było małe wahnięcie formy, ale mimo wszystko myślę, że obrana droga jest właściwa - Szara je, spaceruje, po południu przez głowę przemknęła jej nawet myśl, żeby się pobawić (niestety kość z prasowanych skór została schowana, a plastikowe butelki to jednak nie to, więc po namyśle zrezygnowała).
Apetyt po przedłużonej głodówce ma wściekły, a tymczasem wciąż musimy uważać z jedzeniem (ilość dzienna już właściwie normalna, ale dzielona na mniejsze porcje), więc bunia czuje się trochę nieszczęśliwa. Na tyle, że wczoraj podjęła próbę samodzielnego przydzielenia sobie dodatkowej porcji żywieniowej i usiłowała przedostać się do worka z karmą - czego nie robiła nigdy wcześniej. Karma pofrunęła na niedostępną półkę, żal zapłonął w oczach... ech, życie...
Image
Dino [*], Sharon [*], Jukon, Szerman
Awatar użytkownika
wronka
 
Posty: 1013
Rejestracja: 13 Maj 2013, 13:16
Miejscowość: Gdańsk

Re: Sharon

Postprzez pyszczydlo » 06 Lis 2014, 22:19

gdyby ktoś był zainteresowany to z wronką gorąco zapraszamy na bazarek dla Szaruńki trzeba podreperować jej finanse.

https://www.facebook.com/events/5541459 ... ll_comment
Awatar użytkownika
pyszczydlo
 
Posty: 1051
Rejestracja: 27 Gru 2010, 22:44

Re: Sharon

Postprzez wronka » 08 Lis 2014, 09:05

Przydarzyła nam się mała awaria netu, ale już jesteśmy z powrotem.
Wczorajsza wizyta nastraja naprawdę optymistycznie. Płyn wchłonął się całkowicie (nie ma nic, sama widziałam. i te szare plamy na monitorze to był najpiękniejszy widok na świecie). Trzustka lepsza (jeszcze nie "wyleczona", ale z wyraźną poprawą). Przyszły też wyniki z laboratorium. W próbce stwierdzono niewielkie ilości białka i zero komórek nowotworowych - czyli brak patologii, "zwykła" przesączona chłonka.
Poza tym zważyłam bunie i naprawdę trudno mi było uwierzyć w cyfry, które się wyświetliły. 23,6kg. Trzy kilo mniej niż przed chorobą. Nawet jeśli założyć, że część to "wysuszona" Furosemidem woda, która wróci, to i tak spadek jest ogromny jak na dwa tygodnie, co zresztą widać, bo Szarula zrobiła się cieniutka jak niteczka. W sumie byłabym zadowolona, gdyby udało się taki stan rzeczy utrzymać ze względu na stawy i kręgosłup, ale przy czarnej dziurze, jaka od kilku dni najwyraźniej gnieździ się w psim żołądku (materia znika z prędkością kosmiczną - niezależnie od tego, ile się jej dostarczy), nie będzie to łatwe. Apetyt dopisywał babuni wprawdzie zawsze ale to, co wyrabia teraz w poszukiwaniu jedzenia, przekracza wszelkie normy :)

A ciotka megunowa i wszystkie inne ciotki / wujki (bo może są i wujki), którzy nas wspierają myślą, mową, uczynkiem i wszystkim innym - zasługują na wielkiego, soczystego, szarusiowego całusa. Który przesyłamy :)
Image
Dino [*], Sharon [*], Jukon, Szerman
Awatar użytkownika
wronka
 
Posty: 1013
Rejestracja: 13 Maj 2013, 13:16
Miejscowość: Gdańsk

Re: Sharon

Postprzez Dominikad.1989 » 09 Lis 2014, 18:59

Najważniejsze, że jest poprawa :)
nadal trzymam kciuki!
"Jest twoim przyjacielem, partnerem, obrońcą, twoim psem. Jesteś jego życiem, miłością, przewodnikiem. Będzie twój, wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca. Winien mu jesteś zasłużyć na to oddanie"
Awatar użytkownika
Dominikad.1989
 
Posty: 1014
Rejestracja: 08 Wrz 2012, 13:39

Re: Sharon

Postprzez wronka » 12 Lis 2014, 10:46

Jutro mamy ostatnią w założeniu (jeśli wszystko będzie dobrze) wizytę kontrolną. Myślę, że USG nie powinno pokazać nic niepokojącego, bo Szarusia chętnie je, nie wymiotuje, nie ma biegunki - prawdopodobnie więc "bitwa o trzustkę" została wygrana. To ze spraw fajnych.
Z niefajnych natomiast - wracają problemy z kręgosłupem i stawami, które już od dłuższego czasu nie dokuczały w zauważalny sposób. Dwa ostatnie poranki były dość ciężkie; dziś na szczęście niewielka poprawa, więc mam nadzieję, że to efekt przejściowy i wszystko wróci do względnej normy.
Image
Dino [*], Sharon [*], Jukon, Szerman
Awatar użytkownika
wronka
 
Posty: 1013
Rejestracja: 13 Maj 2013, 13:16
Miejscowość: Gdańsk

Re: Sharon

Postprzez izaGdansk » 19 Lis 2014, 10:14

Po 2 latach anonimowego podgladania musialam zalozyc profil zeby sie dowiedziec co
co z Twoja kruszynka ? Zagladam tu codziennie po dobre wiesci a tu taka cisza
izaGdansk
 
Posty: 105
Rejestracja: 16 Lis 2014, 21:12

Re: Sharon

Postprzez wronka » 19 Lis 2014, 10:31

O, witaj zatem. Ja też przez dłuższy czas podglądałam tu wszystkich anonimowo i nadal uważam, że decyzją o odtajnieniu była jedną z lepszych. Bo to fajne miejsce jest, pełne wspaniałych, życzliwych ludzi :)

Z Szarusią nie jest niestety idealnie. Przez jakiś czas wyglądało na to, że kłopoty z trzustką już całkiem za nami, ale przed weekendem wróciły wymioty, więc trzeba było znów bunię przegłodzić i czekać, co dalej. Sobota była spokojna, za to w niedzielę pojawiła się biegunka z małą domieszką krwi. Złożyliśmy to na karb przedłużonej antybiotykoterapii i podrażnionych jelit (krew nie była przetrawiona, więc na pewno nie z górnego odcinka przewodu pokarmowego). Biegunka w zasadzie przeszła (może nie do końca, ale powiedzmy, że kupa "mieści w normie"), ale od tej pory cały czas obserwuję wahania formy: jednego dnia nastrój jest ok, apetyt dopisuje, kolejnego - wręcz przeciwnie. Dziś mocno tak sobie - z dużym trudem przyszło mi nakłonić Szarunkę do podniesienia się z legowiska (choć tu mogą się nakładać problemy ortopedyczne), w ramach spaceru zaliczyłyśmy jedno kółko wokół bloku, a po powrocie bunia natychmiast poszła się położyć. Apatyczna, smutnawa, senna... ja sobie oczywiście zdaję sprawę z tego, że przy starym, schorowanym psie takie zachwiania to norma, ale mimo wszystko trudno o spokój.
Będę dziś dzwonić do naszego weta i pewnie umówimy się na spotkanie w lecznicy.
Image
Dino [*], Sharon [*], Jukon, Szerman
Awatar użytkownika
wronka
 
Posty: 1013
Rejestracja: 13 Maj 2013, 13:16
Miejscowość: Gdańsk

Re: Sharon

Postprzez izaGdansk » 19 Lis 2014, 12:01

Az sie lza w oku kreci jak sie czyta takie wiesci. Ja przesz pierwsze 1,5 roku jak wzielam mojego Cezara ze schronu w Sopocie to nawet 2 razy w miesiacu bylam z nim u weta i bylo ciezko. Teraz mam prawie zdrowego 4 latka i krew mnie zalewa bo wiem ze tych problemow mozna bylo uniknac gdyby o Niego dbali i boje sie starosci mojego kruszynka bo wiem ze problemy z sercem napewno wruca. Jak Bede miec chwile to zaloze mu galerie . Trzymam mocno kciuki i buzka dla sunieczki. Mam nadzieje ze ja tez w przyszlosci bede miec tyle determinacji.
izaGdansk
 
Posty: 105
Rejestracja: 16 Lis 2014, 21:12

PoprzedniaNastępna

Wróć do Za TM

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości

cron