Fundacja AST Fundacja AST

kaganiec czy smycz???????

Tematy związane z przepisami prawnymi.

Re: kaganiec czy smycz???????

Postprzez mptoyo » 30 Lip 2013, 22:09

no co Ty? ... to chyba nie żal jednego poświęcić ... dla dobra ogółu ...
Awatar użytkownika
mptoyo
 
Posty: 1021
Rejestracja: 04 Lut 2013, 23:35
Miejscowość: Warszawa-Zacisze

Re: kaganiec czy smycz???????

Postprzez izuś_85 » 30 Lip 2013, 22:27

na takie psy co luzem łażą to też mam nerwa niekiedy, co innego jak pies się słucha, i przyjdzie do właściciela na zawołanie to szacun wielki dla ludzia takiego, ale jak widze te babska wredne, z tymi swoimi rozpieszczonymi psami, bez smyczy to mnie krew zalewa :evil: a jak skaczą po Hakerze to ja na złość puszczam go na jak najdłuzszej smyczy :D a jak jeszcze nie działa to komentuję kąśliwie i działa!

miałam taką sytuacje ze ktoś na mnie nasłał SM ze niby Mój pies lata bezpańsko po osiedla sr** gdzie popadnie i ze agresor jest :evil: w dodatku ten ktoś powiedział ze mój mąż groził i wyzywał kogos tam na ulicy
:shock: wiecie co... ręce opadają, strażnik pamiętał nas jeszcze z wypadku samochodowego Hakera, widział ksiązeczke, chip, nas tez już poznał... w dodatku sąsiedzi nasi się wstawili za nami (jak nas w domu nie było a SM pukała)
no gdzie ja bym psa tak puściła pod blok, jeszcze zachipowanego hahahaa
wyjaśniłam sprawę, prosiłam o konfrontację, powiedziałam ze jak nie da to skutku pójde do sądu bo to pomówienie
no cóż sprawę umorzyli :?

nie uwłaczając ludziom- niektórzy to kretyni jakich mało :lol:
puszczają psy bo myslą ze Yoreczek nic nie zrobi, albo goldenek taki łagodny, a Onek taki posłuszny zawsze, wierzą w stereotypy, nie tylko dotyczące TTB ale też swoich psów!


co do zjadania z ulicy- nam udało się niemalże wyeliminować ten problem, za pośrednictwem Dony troszkę, rzucanie kluczami w psa a raczej o beton, jakoś się udało...
jedynie czego Haker nie odpuści -to kupa :mrgreen: ludzka oczywiście, smakowita i w sam raz do wytarzania się bleeeeeeeeee
między innymi na otwartym terenie dlatego nie biega bez liny 10 metrowej haha


na jednostce wojskowej jestem w stanie odwołać go od każdego psa który znajdzie się w zasięgu jego wzroku :D z czego jestem dumna i się cieszę ze nie poszło na marne szkolenie moje

dziś Haker latał po hołdzie luzem, w celu utrwalenia przywołania i udało się :D
"Jest twoim przyjacielem, partnerem, obrońcą, twoim psem. Jesteś jego życiem, miłością, przewodnikiem. Będzie twój, wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca. Winien mu jesteś zasłużyć na to oddanie" - Anonim
Image
Awatar użytkownika
izuś_85
 
Posty: 715
Rejestracja: 12 Cze 2013, 15:37
Miejscowość: Chorzów

Re: kaganiec czy smycz???????

Postprzez pyszczydlo » 30 Lip 2013, 22:33

ja wyprowadziłam się 1,5 roku temu na wiochę właściwie to nie jest dobre określenie,raczej osiedle domów pod lasem głównie ze względu na Megi i co zastałam miastowi po przeprowadzce stwierdzili,że teraz hulaj dusza piekła nie ma i psy latały gdzie chciały,srały przepraszam za wyrażenie pod moją furtką itp. itd.,szczególnie jedna suka wyraźnie nie polubiła Megulca,a że Megun dobrze w DT wychowany nie atakuje nie zaczepiony,ale ta jak wściekła startowała,prosiłam,tłumaczyłam,że tak nie można nic grochem o ścianę,aż raz nie wytrzymałam i mówię panie wiesz pan to pitbull jest i ma taki uścisk szczęki........no i po zawodach,omijają nas szerokim łukiem,z debilami inaczej nie można,a i jeszcze jedna historyjka jak już się rozpisałam idzie pan z yorkiem(Megun na szczury poluje,Iza wybacz)york leci i dziabie,a pan do mnie pani piesek to chyba piesków nie lubi,a ja na to PIESKI TO ONA NAWET LUBI,niestety nie zrozumiał,a prezesem spółdzielni mieszkaniowej jest :mrgreen:
Awatar użytkownika
pyszczydlo
 
Posty: 1051
Rejestracja: 27 Gru 2010, 22:44

Poprzednia

Wróć do Psy i prawo

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 8 gości

cron