Strona 3 z 4

Re: kaganiec czy smycz???????

PostWysłany: 28 Lip 2013, 21:33
przez pchelka1989
U nas znowu Azja jest na tyle cwana, że wyczuwa jak się ktoś jej boi i momentalnie się jeży i warczy, szczeka, ciągnie :P i tu pojawia się problem, bo ktoś mi mówi, że mam agresywnego psa zabójcę a mój pies próbuje go zjeść bo wyczuwa lęk :D takie błędne koło ;) pracujemy nas tym a swoją drogą warto przyzwyczajać psa do kagańca, bo kiedy będzie niezbędny okazuje się, że pies nie umie chodzić w kagańcu i próbuje urwać sobie pysk albo całą głowę robiąc imponujący ślizg na trawie 8-) prawie jak na basenie yyyy stadionie narodowym ;)

Re: kaganiec czy smycz???????

PostWysłany: 28 Lip 2013, 22:13
przez mptoyo
Rozdział 7.
Zasady utrzymywania zwierząt domowych i gospodarskich.
Do obowiązków osób utrzymujących lub sprawujących opiekę nad psami i innymi zwierzętami domowymi należy:
2) w miejscach publicznych - prowadzenie psów na uwięzi oraz posiadanie torebki lub urządzenia do zbierania odchodów;
3) prowadzenie psów agresywnych - w tym wszystkich psów ras wymienionych w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 28 kwietnia 2003 r. w sprawie wykazu ras psów uznawanych za agresywne (Dz. U. Nr 77, poz. 687) oraz mieszańców z tymi rasami - wyłącznie na uwięzi oraz w założonych kagańcach;

Megi to pewnie - książeczkowo - pies w typie: pitbulla lub amstaffa - jak większość naszych psów, więc na liście jej nie ma - sąsiad nie ma podstaw prawnych do nakazania Wam zakłądania jej kagańca. Po ludzku ... delikatnie dałbym do zrozumienia sąsiadowi żeby najpierw poczytał, potem wydawał opinię nt. Megi - a jak ma lęki to albo niech przestanie pić albo niech zmieni mieszkanie.
Moje dziewczynki mają jeden kaganiec - pożyczony od Kasi ... dla przyzwoitości, żadna nigdy go na sobie nie miała i mieć nie będzie - mam 2 kundle podobne do asta i rudą (ddb) no i karolinkę i w tym trio (wychodzacym poza teren) Fredka lubi dziabnąć, ale po prostu ją pilnujemy - nawet gdyby się zdarzyło że ktoś by mi uwagę zwrócił (a z Borówką łażę wszędzie) to dla zasady najpierw bym wydarł na niego mordę a potem chyba ugryzł i niech mnie skarżą za psa!
Druga sprawa - Ruda własnie wróciła z wakcji - była nad morzem z dzieciakmi i eptoyo - oczywiście kagańca nie miała ... ale dla przyzwoitości wzięli jej chociaż obrożę i smycz (ona nie wie co to) i najgorsze g. wprowadzające terror to oczywiście co? yorki i podobne temu poparańce - i te psy powinny być przede wszystkim na listach ras niebezpiecznych i bezwzględnie powinny nosić chipy antyszczekowe i kagańce.
to powiedział ja! mptoyo Borówkowy.

Re: kaganiec czy smycz???????

PostWysłany: 28 Lip 2013, 22:17
przez pyszczydlo
dobrze powiedziane mptoyo borówkowy :mrgreen:

Re: kaganiec czy smycz???????

PostWysłany: 28 Lip 2013, 22:27
przez mptoyo
wiesz co. na takich idiotow dostaje szczególnej piany ... niedouki posrane. my z Borówką słyniemy np. z tego że pakujemy się dosłownie wszędzie - na pocżątku reakcje były różne - teraz dookoła wszyscy już wiedzą że jak jestem ja to jest i ona. W naszym lokalnym sklepie tylko raz mi powiedzieli że z psem nie wolno z idiotycznym tłumaczeniem bo sanepid - więc zadzwonilem przy nich do sanepidu i Pani bardzo ładnie wytłumaczyła właścicielce że sanepid nic nie ma do psów, a zakaz to wyłącznie właściciela sklepu kaprys. Knajpy nas znają, sklepy nas znają, na stacji benzynowej Borówka to wręcz maskotka - czasem nawet parówkę dostaje - jakoś nikt do nas nie wyskoczył z kagańcem ... ale teraz az będe czekał ...

Re: kaganiec czy smycz???????

PostWysłany: 28 Lip 2013, 22:32
przez mptoyo
mam!!! szukałem aż znalazłem - cała podstawa prawna!
Z Rozdziału VII

§ 28, 2. Utrzymujący zwierzęta domowe są zobowiązani do zachowania środków ostrożności zapewniających ochronę zdrowia i życia ludzi i innych zwierząt oraz w szczególności do dołożenia starań, by zwierzęta te były jak najmniej uciążliwe dla otoczenia i nie zakłócały spokoju domowego i nie zanieczyszczały miejsc przeznaczonych do wspólnego użytku.


§ 29, 2. Zwierzęta agresywne lub mogące wzbudzać zagrożenie dla otoczenia winny być prowadzone pojedynczo, wyłącznie przez osoby dorosłe. Zwierzęta te muszą być prowadzone w sposób zapewniający sprawowanie nad nimi kontroli.


§ 29, 9. Psów i innych zwierząt domowych nie wprowadza się:
1) do placówek handlowych, gastronomicznych i innych obiektów wspólnego użytku, jeżeli wynika to z wyraźnego oznakowania.

Co trzeba wiedzieć:
Z Rozdziału VIII, § 29

5. Na tereny przeznaczone do wspólnego użytku psy należy wyprowadzać na smyczy,a agresywne nadto w kagańcach.

Pies agresywny to ten, który znajduje się na liście 11 ras psów agresywnych:

1) amerykański pit bull terrier,

2) pies z Majorki (Perro de Presa Mallorquin),

3) buldog amerykański,

4) dog argentyński,

5) pies kanaryjski (Perro de Presa Canario),

6) tosa inu,

7) rottweiler,

8) akbash dog,

9) anatolian karabash,

10) moskiewski stróżujący,

11) owczarek kaukaski -

Psy te, mimo przyjacielskiego usposobienia powinny być w kagańcach.
Pies agresywny to również taki, którego zachowanie możemy ocenić jako zagrażające innym.

7. W miejscach mało uczęszczanych przez ludzi dopuszcza się zwolnienie psa ze smyczy i kagańca pod warunkiem zachowania przez właściciela lub opiekuna pełnej kontroli zachowania psa za wyjątkiem psów rasy uznanej za agresywną lub mieszańce tych ras, które muszą mieć nałożony kaganiec.

Jednym do wyboru mamy prowadzenie psa na smyczy lub w kagańcu (z wyjątkiem psów "agresywnych").

Re: kaganiec czy smycz???????

PostWysłany: 29 Lip 2013, 01:31
przez Jok
Niedouków u nas nie brakuje. A slogan pies morderca powala z nóg. Tylko skończony idiota nie zdający sobie sprawy z tego co plecie, może rzucić takie prymitywne i nic nie znaczące hasło. Media spisały się na medal jak zwykle zresztą. Psy te, mimo przyjacielskiego usposobienia powinny być w kagańcach. Nawet jeżeli są łagodne, ale muszą.... pachnie mi to niczym innym jak tylko zwykłym rasizmem. Nikt nie jest w stanie też określić jakich ras jest mieszaniec, a wygląd może być bardzo mylący. (Pies agresywny to również taki powinno być to tylko taki, którego zachowanie możemy ocenić jako zagrażające innym) Ten zapis jest rzetelny i tylko taki powinien być, bez rasizmu.

http://www.nationalcanineresearchcouncil.com/dog-legislation/breed-specific-legislation-bsl-faq/#5
Ciekawy podparty naukowymi dowodami raport.

Re: kaganiec czy smycz???????

PostWysłany: 29 Lip 2013, 08:56
przez izuś_85
ja kagańca nie mam, tzn mam jakiś stary taki ze skóry ale to rozmiar "dalmatyńczyk" haha i już nie pasuje
w autobusie przypinam psu do obroży (nie zakładam) kantar, mam taki dość zabudowany dla laika wygląda jak kaganiec :P
to już jest w razie "w"

Haker nie lubi kagańca, próbowałam go uczyć od szczeniaka ale nie tolerował go wcale
poza tym on jest na smyczy w miejscach publicznych, jedyne miejsce w jakim biega bez smyczy to jednostka wojskowa- teren zagrodzony i od dawna przysposobiony przez psiarzy, każdy kto chce wejść z psem rozgląda się czy już jakiś inny tam nie biega więc niespodziewane wtargnięcia to rzadkość

zresztą tam nikt nie ma pretensji ze pies biega luzem... bo przecież jego pies też jest bez smyczy i bez kagańca w tym samym czasie

poza tym wyjdziemy czasem na hołde czy pod dom, ale to po 22.00 jak już ludziów marudzących brak :D



a co do Yorków- moja "nowa" sasiadka ma Yorka, mieszka pode mną, jak schodzę z psem to ucieka przede mną gdzie pieprz rosnie :/
jej pies już dwa razy próbował moją córkę dziabnąć :/ zawsze biora psa na ręce jak schodzę i trzymają za mordę, nie prościej założyć smycz?
jej pies lata luzem non stop, sra gdzie popadnie i nie sprzątają po nim
a na mnie wszyscy patrzą krytycznie bo nowa jestem w kamienicy...

Re: kaganiec czy smycz???????

PostWysłany: 30 Lip 2013, 21:49
przez Werulkowa
Moja Psina w okolicach bloków chodzi w kagańcu przede wszystkim dlatego, że jest psem-odkurzaczem, wchłonie wszystko suchą bułkę, którą dzieci idąc ze szkoły wyrzuciły, niedojedzone jabłko, śmierdzącą kość, poliże kupsko itp. przysmaki, wiele razy to odchorowała, jest coraz starsza, ma problemy z wątrobą więc trudno musi mieć kaganiec (zapinam luźno, ale żeby nic nie zjadła, choć czasem można się uśmiać jak kombinuje jęzor próbując zwinąć w rulonik i wysunąć przez kratki), niestety jest też agresywna do psów, ale jeśli pies idzie na smyczy to spokojnie skupię jej uwagę na sobie i przechodzimy spokojnie. Problem jest kiedy lata taki szczekun koło niej, wtedy zaczyna szczekać, jeżyć się i wyrywać - klasyczny agresor, a skoro ma kaganiec to nic nie zrobi, tylko się zmęczy więc niestety mądralińscy właściciele nie biorą swoich psów na smycz, bo po co. Dawniej jak była sprawniejsza, to dla świętego spokoju zmieniałam trasę, ale teraz Babulinka drepcze powolutku więc nie mogę dokładać jej drogi. Mam też w tym samym bloku beznadziejną kobitkę z owczarkiem niemieckim, młodym ok. roku, ale totalnie nieułożonym, pies lata luzem, pańcia nie wiadomo gdzie jest, niby gwiżdże, ale on nie zwraca na to uwagi, przelatuje przez jezdnię to innych psów, ja umarłabym ze strachu, gdyby pies mi tak latał. Miałam z nią kiedyś nieprzyjemną sytuację na bulwarze, w sobotni ranek ok. 6, kiedy oczywiście pies latał luzem i z wrzaskiem do nas leciał, przestraszyłam się, bo akurat moja była bez kagańca, a pańcia gwizdała, na moja uwagę, żeby go odwołała, nie zareagowała, a jak powiedziałam, że jak się nad psem nie panuje to trzeba prowadzić go na smyczy, to odpowiedziała, że o 6 to pies ma chodzić luzem. I co z taką mądrą właścicielką zrobić?

Re: kaganiec czy smycz???????

PostWysłany: 30 Lip 2013, 22:02
przez mptoyo
Dzwonisz na straż wiejską i informujesz ze lata ogresywny pies bez kagańca, bez smyczy a właścielka chyba pijana bo nie łapie co się do niej mówi ... oczywiście dzwonisz z pre paida anonimowo - masz zapenioną atrakcję na godzinkę najmarniej. Ja osobiście jestem przeciwnikiem takich rozwiązań ... u nas szybko nauczylismy chadzać sąsiadów z labkami, yorkami i innymi posrańcami na sznureczku - zwyczajna plotka puszczona najgorszemu plociuchowi ... 3 dni i po temacie - a jak na dróżce sie robi pusto jak idziemy na spacerek - cała szerokość nasza.

Re: kaganiec czy smycz???????

PostWysłany: 30 Lip 2013, 22:05
przez jazooo
Mptoyo to macie fajnie, bo u nas większość psów biega luzem a właściciele w domach sidzą.