Strona 2 z 3

Re: Psie zawody.

PostWysłany: 06 Sty 2012, 22:58
przez Aneta_M
ZuzaiDemon napisał(a):Droga Aneto- nie zgodzę się z Tobą,że mój pies jest jedynie " typem " pitbulla. Bo w renomowanych hodowlach nie ma typów psów tylko są psy rasowe.;)

W takim razie z jakiej to renomowanej hodowli pochodzi Twój pies?

Re: Psie zawody.

PostWysłany: 09 Sty 2012, 19:49
przez ZuzaiDemon
Hodowla z Gorzowa Wlkp. Powinnaś jeszcze zapytać o imię nadane mu przez hodowcę, datę urodzenia i imiona rodziców oraz telefon kontaktowy.:)
Rozumiem,że jesteś " znawcą" pojedynczych jednostek psów i wiesz co jest dla nich najlepsze ,że możesz przez forum rozróżniać typy albo rasowość psa. Na szczęście tym zajmują się związki kynologiczne a nie amatorzy.:)
Mam nadzieję,że nie powoduję twojego oburzenia wypowiadając się na temat wychowania WŁASNEGO psa oraz co uważam za " mało humanitarne" w podejściu do pupili ale zauważam ,że jest to forum dyskusyjne i wiedza czy nie wiedza w zakresie "zawodów" nie dyskwalifikuje do oddania postu.:)
Zdrówka dla psiaków! :D

Re: Psie zawody.

PostWysłany: 09 Sty 2012, 20:37
przez xsupergrrrlx
abstrahując od tego co kto myśli na temat psich zawodów, trochę jest tak, że psy jak ludzie- wszystkie są inne, są takie które faktycznie uwielbiają takie sporty i jest to dla nich super frajda, moja Emila nie przepada, kiedyś coś próbowałam z nią ćwiczyć, ale widzę, że to małpa nie pies, i woli robić głupie sztuczki a nie wisieć na gałęzi, szarpać się sznurem czy robić inne "amstaffie" zabawy.
Dlatego myślę, że jeśli pies nie lubi, to nie zrobi, a jak ktoś próbowałby na siłę psiaka przymuszać do takiej formy aktywności, to raczej skończyłoby się fiaskiem, bo trochę chyba działa tutaj mechanizm obronny- im bardziej ktoś naciska, żeby inna istota robiła to co jest dla niej nie miłe- tym bardziej ona się opiera. Ja sama nie jestem zwolennikiem psich zawodów, ale nie do końca widzę w tym cokolwiek złego, jeśli ktoś nie przegina i nie działa na niekorzyść psa w fizyczny czy psychiczny sposób.

Re: Psie zawody.

PostWysłany: 09 Sty 2012, 22:28
przez Aneta_M
ZuzaiDemon napisał(a):Hodowla z Gorzowa Wlkp. Powinnaś jeszcze zapytać o imię nadane mu przez hodowcę, datę urodzenia i imiona rodziców oraz telefon kontaktowy.:)

Cóż za wymijająca odpowiedź. Nie pytałam skąd hodowla tylko jaka, czyli proszę podać mi nazwę. Imiona rodziców też poproszę.

Re: Psie zawody.

PostWysłany: 31 Sty 2012, 11:50
przez Monia_Lol
Aneta_M napisał(a):
ZuzaiDemon napisał(a):Hodowla z Gorzowa Wlkp. Powinnaś jeszcze zapytać o imię nadane mu przez hodowcę, datę urodzenia i imiona rodziców oraz telefon kontaktowy.:)

Cóż za wymijająca odpowiedź. Nie pytałam skąd hodowla tylko jaka, czyli proszę podać mi nazwę. Imiona rodziców też poproszę.


Chyba sie juz nie dowiemy ;)

Re: Psie zawody.

PostWysłany: 31 Sty 2012, 15:50
przez Aneta_M
Monia_Lol napisał(a):
Aneta_M napisał(a):
ZuzaiDemon napisał(a):Hodowla z Gorzowa Wlkp. Powinnaś jeszcze zapytać o imię nadane mu przez hodowcę, datę urodzenia i imiona rodziców oraz telefon kontaktowy.:)

Cóż za wymijająca odpowiedź. Nie pytałam skąd hodowla tylko jaka, czyli proszę podać mi nazwę. Imiona rodziców też poproszę.


Chyba sie juz nie dowiemy ;)

Dlaczego?

Pisałam znią na PW to urwała rozmowę gdy poprosiłam o hodowle, czyli wiadomo co to za ''hodoffla'' :mrgreen:

Re: Psie zawody.

PostWysłany: 31 Sty 2012, 16:14
przez Monia_Lol
Bo koleżanka zamilkła.

Aneta_M napisał(a):Pisałam znią na PW to urwała rozmowę gdy poprosiłam o hodowle, czyli wiadomo co to za ''hodoffla'' :mrgreen:


Tak właśnie myślałam ;) 'renomowana hodoffla' :)

Re: Psie zawody.

PostWysłany: 31 Sty 2012, 22:37
przez Aneta_M
Monia_Lol napisał(a):Bo koleżanka zamilkła.

Aneta_M napisał(a):Pisałam znią na PW to urwała rozmowę gdy poprosiłam o hodowle, czyli wiadomo co to za ''hodoffla'' :mrgreen:


Tak właśnie myślałam ;) 'renomowana hodoffla' :)

:lol:

Re: Psie zawody.

PostWysłany: 09 Lut 2012, 13:53
przez mongo
Piszecie o przeciąganiu przez psiaki setków kg.
Mój tatuator miał AST, który potrafił wygiąć spory kawałek gałęzi, przeciągnąć na lince fiata 126, wisieć na oponie. Piesek był na prawdę silny. Taki się urodził. Nie był szkolony do ciągnięcia, nie dostawał żadnych suplementów diety. Był strasznie żywiołowy. Takie zabawy sprawiały mu przyjemność.
Piszę "był" ponieważ jest teraz za TM.
Jeśli to dla nich jest jakaś radocha (psiakom) - nie mam nic przeciwko.
Ja jednak nie chcę, by Ox zbytnio się wysilał, wystarczy mu, że ma na smyczy pana, który waży 75 kg.

Re: Psie zawody.

PostWysłany: 09 Lut 2012, 14:52
przez Monia_Lol
mongo napisał(a):Mój tatuator miał AST, który potrafił wygiąć spory kawałek gałęzi, przeciągnąć na lince fiata 126, wisieć na oponie. Piesek był na prawdę silny. Taki się urodził. Nie był szkolony do ciągnięcia, nie dostawał żadnych suplementów diety. Był strasznie żywiołowy. Takie zabawy sprawiały mu przyjemność.


To taka rasa, więc nie dziwi mnie to.
Poza tym, wiszenie na oponie, przeciąganie fiata to chyba nie aż taki wysiłek w porównaniu z tym co robią psy na zawodach.

mongo napisał(a):Ja jednak nie chcę, by Ox zbytnio się wysilał, wystarczy mu, że ma na smyczy pana, który waży 75 kg.


No nie wiem, czy mu to wystarczy ;)