Emi 1

EMI ZłotyBull
w dalekim typie amstaffa, wiek ok. 10 lat

Wygląd : czarna, posiwiała, mocno cięte uszy
Charakter: grzeczna, spokojna, nie toleruje innych zwierząt.
Zdrowie: nowotwór płuc.

Miejsce pobytu: dom stały, Warszawa
Wirtualnym opiekunem była: Agnieszka Sopońska.

Emi to ok. 10-letnia sunia, kundelek trochę w typie amstaffa, średniej wielkości. Nigdy nie miała szczęścia do ludzi. Jak była mała, ktoś próbował na siłę zrobić z niej amstaffa i sunia ma kopiowane uszy. Trafiła do rodziny patologicznej, gdzie przetrzymywana była na łańcuchu. Rok temu trafiła do schroniska i dziś jest bezdomna. Kilka dni temu okazało się, że Emi jest ciężko chora. Ma nowotwór w płucach. Pozostało jej niewiele czasu, może tygodnie, może miesiące. Chwila... Póki co nie ma wskazań do eutanazji.
Emi bez problemu odnajduje się w mieszkaniu w bloku. Ładnie zostaje pod nieobecność właściciela, trzyma potrzeby do czasu spaceru. Jest nauczona chodzenia na smyczy, nie ciągnie. Niestety nie toleruje innych zwierząt, w domu musi być jedynaczką.

Poszukujemy dla Emi kochającego, troskliwego domu, aby sunia nie umierała jako bezpańska. Błagamy, pokochajcie Emi, zanim przegra swoją walkę z rakiem. Jest to wspaniały, spokojny pies.
Może ktoś z Was zechce podarować Emi karmę albo preparaty przeciw kleszczom lub wesprzeć jej skarpetę, aby miała na leki? Chętnie przyjmiemy każdą, nawet najmniejszą pomoc.
AST Fundacja na Rzecz Zwierząt Niechcianych
79 1160 2202 0000 0000 8061 3463
w tytule przelewu prosimy o dopisanie DAROWIZNA EMI

Emi aktualnie przebywa pod opieką Fundacji AST w Warszawie, w awaryjnym domu tymczasowym, w którym, ze wzgledu na inne psy, nie może pozostać.

Emi 2 Emi 4 Emi 5

18.06.2015 Przyznać się, kto wierzył, że pies z nowotworem w płucach znajdzie dom? Komu przez myśl przeszło, że może lepiej go uśpić, niż ciągać po Polsce i na próżno szukać domu? No to tym niedowiarkom mówimy - patrz, jak to umierający pies znajduje kochający dom zanim przegra walkę z nowotworem!
Emi, 10-letnia sunia, w typie amstaffa ze zdiagnozowanym nowotworem przerzutowym w płucach trafiła do nas blisko 3 miesiące temu. Po poszukiwaniach znaleźli się tacy oni, zwykli, ale niezwykli, co postanowili dać jej dom tymczasowy. I dziś stwierdzili, że Emi vel Emilka ma dom u nich, na stałe, do końca!
Jesteśmy ogromnie wzruszeni!
Ala, Piotr - DZIĘKUJEMY! Jesteście mega odważnymi ludźmi.
A tymczasem Emi czuje się świetnie i nikt by jej nie posądził o jakiekolwiek raki-nieboraki.
A o tym, jak rodziła się ta decyzja o pomocy Emi możecie przeczytac tutaj.

 
Polish (Poland)Norsk bokmål (Norway)English (United Kingdom)