Tequila male2

TEQUILA
w typie amstaffa, urodzona 02.03.2018

Wygląd: stalowa.
Charakter: emocjonalna, bez scojalizacji.
Zdrowie: po nieudanym leczeniu połamanych czterech łap.

Miejsce pobytu: dom tymczasowy, Warszawa
Kontakt w sprawie adopcji: tel 501 797 018, mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Historia Tequili nie jest radosna, a rokowania co do przyszłości także nie malują się w kolorowych barwach. Na zdjęciach widzicie przepięknej urody, malusią, śmieszną, błękitną istotkę, która na pewno wzbudza w Was ciepłe uczucia. 15 kg samego uroku. Ale przeczytajcie jej historię do końca, a później pochylcie się prosimy nad jej losem. Bo znów mobilizacja jest nam potrzebna. Jako fundacja uważamy, że jesteśmy od tego aby nieść pomoc nawet w tak trudnych przypadkach jak ten, stąd nasza decyzja aby powalczyć i dać suni szansę, nawet jeśli finalnie przegramy tę wojnę.
Tequila to szczeniak amstaffa. Została zakupiona w pseudohodowli, miała rodzinę i dom. Ale sielanka nie trwała długo. W lipcu sunia padła ofiarą upadku z II piętra w bloku i od tej pory jej świat się zawalił a codziennością stało się życie w otoczce bólu. Z początkiem października zostaliśmy poproszeni o przyjęcie Tequili pod nasze skrzydła, bo obecna właścicielka nie była w stanie się nią dłużej zajmować ani fizycznie ani finansowo. Aby móc należycie ocenić szanse Tesi, skonsultowaliśmy ją z ortopedą i z rehabilitantką, a w najbliższym czasie pokażemy neurologowi. Niestety rokowania co do dalszego życia suni w jako takim komforcie i bez bólu są bardzo ostrożne, wręcz wątpliwe.
Jak wygląda historia weterynaryjna?
29 lipca Tesia wypadła z drugiego piętra. Trafia pod opiekę okolicznego weterynarza. Lekarz wykonuje zdjęcia RTG kończyn przednich, z diagnozą "złamania kłykcia bocznego w kończynie lewej i prawej z niewielkim przemieszczeniem". Obie przednie kończyny zostają usztywnione opatrunkami. Tequila przechodzi zabieg chirurgiczny obu kończyn dopiero po kilku dniach (7 i 9 sierpnia). Lekarz wykonał u niej osteosyntezę. Ciężko nam na dziś ocenić co było przyczyną, ale zabiegi te nie były udane. Dodatkowo, po upłynięciu czasu od wypadku, okazuje się, że dodatkowo w feralny dzień doszło do złamania obu kończyn tylnych. Te zrosły się samoistnie.
Co mamy na dziś?
Na dziś mamy sunię, która nie jest w stanie normalnie chodzić, ma mocno ograniczoną ruchomość łap, ale przede wszystkim na co dzień żyje w ogromnym bólu. Tequila nie jest chętna do spacerów, chodzi wygięta, porusza się głównie w poziomie, szurając się po podłodze. Po kilku metrach przysiada. Dodatkowo zaobserwowaliśmy poliurię, nie wiemy na ile problemy z nieustającym oddawaniem moczu wynikają z bólu, a na ile z ortopedii, ze stresu czy z problemów neurologicznych. Według prognoz obecnych diagnostów Tequila jest psem bardzo cierpiącym. Co gorsza, niewiele można jej pomóc od strony chirurgicznej (można usztywnić stawy łokciowe na stałe, ale to jeszcze bardziej ograniczy ruchomość przednich łap). Jedynym sensownym scenariuszem po obecnych konsultacjach z lekarzami jest poddanie Tesi "na próbę" bardzo intensywnej rehabilitacji przy wsparciu silnymi lekami przeciwbólowymi na około 6 tygodni. Sunia trzy razy w tygodniu ma być poddawana zabiegom na bieżni wodnej, laseroterapii na stawy kolanowe oraz terapii powięziowej FM. Po tym okresie będziemy musieli podjąć decyzję, czy dalsze życie Tequili ma szanse przebiegać w komforcie, czy pomimo wdrożonej terapii niestety pisane jest jej życie. Proponowaliśmy opiekunom opłacenie zabiegów przez naszą fundację, aby sunia została w obecnym domu. Opiekunka podjęła jednak decyzję o oddaniu, bo nie jest w stanie sprawować tak intensywnej opieki jakiej sunia potrzebuje. Naprawdę szanujemy decyzję i wiemy, że pewnych kwestii w życiu się nie przeskoczy.
Historia Tequili jest nad wyraz smutna. Ukazuje jak ważne jest szybkie działanie, diagnostyka, oraz jak dużo może się nie udać pomimo starań. Podjęliśmy się pomocy dla Tequili, pomimo złych rokowań. Karolina, która podarowała suni dom na ten czas jest niezwykle dzielna. Dziękujemy Ci!
Kochani, przy Tequili prosimy Was o wsparcie na rehabilitację, której szacowany koszt to 1200 zł. Dodatkowo na wizyty u specjalistów wydaliśmy na dziś 350 zł (dojdzie wizyta u neurologa + koszty leków p. bólowych + pampersów). Tequila dostała ogromną szansę na leczenie, a teraz od Was zależy, czy na to leczenie zbiorą się środki. Liczymy na Was! 
AST Fundacja na Rzecz Zwierząt Niechcianych
79 1160 2202 0000 0000 8061 3463
z dopiskiem "DAROWIZNA TEQUILA".
PayPal: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Tequila 1 Tequila 2 Tequila 3

10.11.2018 Tequila przebywa w domu tymczasowym już dwa tygodnie. I jesteśmy już w stanie powiedzieć o niej trochę więcej niż na początku. Sunia przez swój wypadek nie miała kiedy poznać otaczającego ją świata, więc ma niemalże zerową socjalizację. To taki bardzo duży szczeniaczek, dla którego wszystko jest nowością. Na co dzień jest w niej bardzo dużo emocji, szybko się ekscytuje, potrafi podgryzać, wokalizować. Z racji silnego pobudzenia kontakty z psami odbywają się pod kontrolą, a Tequila w troskliwym DT uczona jest nowych zasad, samokontroli i wyciszania, tak by jej samej żyło się lepiej.
Zdrowotnie, Tesia aktualnie ma wdrożone na stałe leki przeciwbólowe. Ruch jest dawkowany, aktywność zwiększana minimalnie, stopniowo. I co najważniejsze, zgodnie ze wskazaniami, rozpoczęła już rehabilitację, w postaci bieżni wodnej i laserów.
Na tym etapie nic więcej nie możemy Wam powiedzieć. Dwa tygodnie bowiem to zdecydowanie za krótko, by móc stwierdzić, czy uda się jej pomóc żyć bez bólu. Na dziś podjęliśmy wszystkie możliwe działanie mające na celu uśmierzenie bólu i usprawnienie poruszania. Czy i jakie efekty przyniesie leczenie będzie wiadomo najszybciej za kolejnych kilka tygodni. Póki co walczymy.

 

 
Polish (Poland)Norsk bokmål (Norway)English (United Kingdom)