Koka male2

KOKA Złoty Bull
w typie amstaffa, wiek 11 lat

Wygląd: brązowo-czarna, pręgowana, z  białymi znaczeniami.
Charakter: w trakcie oceny.
Zdrowie: w trakcie diagnostyki.

Miejsce pobytu: dom tymczasowy, Pruszków
Kontakt w sprawie adopcji: tel.: 501 797 018, mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Wirtualny Opiekun: brak

Koka to 11-letnia sunia w typie amstaffa, która nie miała szczęścia. Niby zawsze miała dom i opiekunów, ale jej życie było porównywalne do życia w schronisku.
Kilka lat temu jej właścicielki wyjechały do Anglii. Opiekę przejął tata, który leczy się psychiatrycznie. Sunia została zamknięta w opuszczonym domu, a ojciec dojeżdżał psa karmić i wyprowadzać, bo „pies do bloku się nie nadaje”. W ostatnim czasie do schroniska napłyneło zgłoszenie, że psa nie widać i że „śmierdzi padliną”. Po kontroli warunków okazało się, że Koka jest, żyje, ale nie jest już wyprowadzana na spacery. Pan wytłumaczył ten fakt jej chorobami i wiekiem. Postanowiliśmy pomóc Koce, bo nie możemy przechodzić obojętnie nad okrutną formą znęcania się nad psem. Pozostawienie psa samego, nie wyprowadzanie go na spacer i nie udzielanie mu pomocy medycznej jest formą znęcania się.

Koka trafiła na kilka dni do lecznicy dla psów, gdzie została poddana podstawowym badaniom. Sunia jest w całkiem niezłej formi jak na takie zaniedbania. Badania krwi są w miarę ok, badanie serca, USG i RTG klatki piersiowej w normie. Obecnie Koka jest leczona z ciąży urojonej. Po ogarnięciu tego tematu bierzemy się za wycinanie guzów na listwach mlecznych, bo te wyglądają źle, a także za diagnostykę kulawizny łapy.
Pomimo wielu lat bez człowieka Koka bardzo się garnie do ludzi, do spania w łóżku. Chętnie towarzyszy, podąża za opiekunem. Jest czyściutka, ładnie zostaje sama. Aktualnie sunia przebywa w domu tymczasowym w Pruszkowie.

Kochani, mamy do Was ogromną prośbę. Potrzebujemy dla Koki: karmy np. Brit Care Senior,
suplementów na stawy np. AniFlexi, Pokusa Senior i wsparcia na leczenie. Bardzo prosimy was o pomoc.
AST Fundacja na Rzecz Zwierząt Niechcianych
79 1160 2202 0000 0000 8061 3463
Z dopiskiem DAROWIZNA KOKA

Koka 3 Koka 4 Koka 5
Koka 6 Koka 7 Koka 8

07.12.2017 Kilka słów od domu tymczasowego Koki:
„Koka, Kokos, Kokarda.  To serce szczeniaczka zaklęte w siwiejącym futerku. Najradośniejszy zabawowicz, któremu nie przeszkadzają ani kulawa łapka ani mocno przytępiony słuch.  Kocha swoich ludzi, uwielbia się tarzać, przytulać, całować (ksywa Kokosa to "Lizus"), potrzebuje czuć obok siebie człowieka. W trakcie zabawy nie ma ograniczeń, piesek fruwa, sprężynkuje, biega, szczeka, kręci bączki i... w ogóle się nie męczy. Siwa mordka mogłaby bawić się cały dzień. Kokosi jest grzeczna, czyściutka, ładnie czeka z potrzebami na powrót opiekuna. Gdy dużo wokół niej się dzieje, musi mieć chwilę czasu, żeby się przyzwyczaić, że pobędzie trochę sama i wtedy popłakuje, ale szybko godzi się z sytuacją, że świat nie kręci się wokół niej (Kokos jest rozdzielana z psem rezydentem pokojami). Do innych psów jest niestety killerem, pierwsza atakuje i szczerzy wszystkie (tak, o dziwo wciąż wszystkie!) zębiska. Ze względu na kulawą łapkę nie jest to pies, z którym można pójść na długi spacer. Prawdopodobnie łapka nie jest bolesna (bo Kokos wskakuje po schodach na piętro i z nich, o zgrozo, zbiega), ale wykrzywiony staw sprawia, że Kokardka nie ma potrzeby długich marszów. Pannica ma umówioną wizytę u ortopedy w grudniu. Koksik chętnie korzysta z wybiegu, gdzie uwielbia się chować w krzakach i ocierać o liście i trawy. KORZYSTA Z ŻYCIA!”

Koka 9 Koka 10 Koka 11

 

 
Polish (Poland)Norsk bokmål (Norway)English (United Kingdom)